Czy warto mieć stronę po angielsku lub ukraińsku?
W mieście mieszkają obcokrajowcy, a gabinet czy warsztat mógłby ich obsłużyć. Czy kilka podstron wystarczy?
Kontekst pytania
W wielu polskich miastach rosą społeczności osób mówiących po ukraińsku czy angielsku. Dla lokalnej firmy może to być dodatkowa grupa klientów o niewielkiej konkurencji, ale dobrze byłoby umieć obsłużyć taką osobę również w tym języku.
Co chcemy ustalić z ekspertami:
- Dla jakich firm obcojęzyczna wersja ma sens?
- Jak tłumaczyć treści, by były wiarygodne?
- Jak pokazać języki w wizytówce?
1 odpowiedź specjalisty
- D
Dawid Głódź Zweryfikowany ekspert
Ekspert SEO
Dawid jest ekspertem SEO oraz właścicielem serwisów opiniotwórczych, które pomagają czytelnikom porównywać firmy, usługi i produkty, zanim podejmą decyzję. Na co dzień zajmuje się pozycjonowaniem stron, widocznością lokalną w Google i budowaniem autorytetu marek w sieci. Wie, co naprawdę wpływa na pozycję firmy w wynikach wyszukiwania, dlatego w swoich publikacjach stawia na jasne kryteria, rzetelną analizę i praktyczne wnioski, które czytelnik może od razu wykorzystać.
Jeśli ktoś u Ciebie rzeczywiście mówi po ukraińsku lub angielsku, to dwie dobre strony mogą przyciągnąć klientów, o których konkurencja nawet nie myśli. Napisz to wyraźnie: usługi, ceny, kontakt, a tłumaczenie niech przeczyta osoba znająca język, nie tylko automat. Nie rób strony po angielsku, jeśli po telefonie klient usłyszy tylko „nie rozumiem”, bo dostaniesz zapytania, których nie obsłużysz.
Odpowiedź z 1 listopada 2026